Zarażeni teatrem

Kwi 19

Zarażeni teatrem
? Działyński? rozpoczął wdrażanie programu edukacji teatralnej

– W poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: ?Czy film jest lepszy od przedstawienia teatralnego ?? wybraliśmy się do Torunia na sztukę pt. ?Pippi Pończoszanka?. Propozycja wyjazdu wywołała różne reakcje uczniów, większość z nich nigdy nie była w ?Horzycy?, a i sam tytuł spektaklu nie bardzo im się podobał. Pani Starosta sprawiła jednak, że ?teatralna? wycieczka wzbudziła wielkie zainteresowanie nastolatków ? mówi Martyna Guzowska.
Jej koleżanka, Julia Hanych nie ukrywa, że to właśnie tytuł sztuki sprawił, że zapragnęła wybrać się do Teatru im. Wilama Horzycy w Toruniu:
– Innym może się to wydawać śmieszne, ale dla mnie wyjazd na ?Pippi? miał duże znaczenie emocjonalne. Przypomniały mi się czasy dzieciństwa. Poczułam się jak mała dziewczynka. Byłam tym faktem lekko zaskoczona, ale jednocześnie naprawdę szczęśliwa, że chociaż przez moment mogłam poczuć się jak dziecko.
Uwielbiam szaleństwo oraz zwariowaną atmosferę, a właśnie w takim duchu toruński teatr wystawił ?Pippi Pończoszankę? Całe show było znakomicie dopracowane. Podczas dwugodzinnego spektaklu co najmniej dwa razy popłakałam się ze śmiechu.
Julia występuje w kabarecie, Martyna ma też już za sobą udział w szkolnych przedstawieniach, zwróciły zatem uwagę na takie aspekty widowiska, jak aranżacja sceny, ruch sceniczny, rola świateł, muzyki czy dekoracji. Nie tylko one zresztą:
– Wiele razy czytałam ?Pippi? i często do niej wracam, ale sceny ?odmienione? przez aktorów bardzo mi odpowiadały. Duże wrażenie zrobiły na mnie kostiumy. Kostiumolog świetnie je zaprojektował ? podkreśla Ola Szczepanik.
Dla Julii i jej przyjaciółki Kozłowskiej bardzo ważny był kontakt aktorów z widownią. Nie mają wątpliwości, że to o jeden z „przepisów” na wspaniałe wystawienie sztuki.
Wszystkim uczestnikom teatralnej wyprawy zdecydowanie najbardziej podobała się gra Jarosława Felczykowskiego, który wcielił się w ojca Pippi. Ich uwagę przyciągnął Tomasz Mycan, aktor ?Horzycy?, znany z ról filmowych przede wszystkim z ?Barw szczęścia?. Po spektaklu podkreślali kulturalne zachowanie widowni.
– Chociaż publiczność składała się głownie z młodszych od nas kolegów i koleżanek, to na sali panowała zaskakująca cisza, przerywana salwami śmiechu i rozbawienia, wynikających z treści przedstawienia oraz gry aktorów ? informuje Martyna.
Niedługo, bo 23 kwietnia gimnazjaliści ?Działyńskiego?, znowu pod opieką pań: Marii Starosty i Hanny Woszczek, wybierają się do teatru. Tym razem obejrzą przedstawienie ?Cuber Cyrano”.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *