Poligon Mikoszewo 2016 ? relacja (część 1)

Cze 05

Poligon Mikoszewo 2016 ? relacja (część 1)

Podobnie jak w ubiegłym roku nasi mundurowcy pod koniec roku szkolnego udali się na poligon wojskowo-kondycyjny do Mikoszewa nad Zatokę Gdańską. I podobnie jak w rok temu, tym razem towarzyszyli nam kadeci z Jabłonowa Pomorskiego. Organizatorem obozu był pan kapitan Sławomir Żochowski, któremu dzielnie towarzyszyli pani Małgorzata Kaja-Kopczyńska, pan Cezary Kanigowski i pan Adam Kałużny.

Wystartowaliśmy w Dzień Dziecka i już na początku było słodko ? życzenia, cukierki, były tylko miłym wstępem do dalszych zadań. Po kilkugodzinnej podróży autokarem wylądowaliśmy w ośrodku Leśny Zakątek w Mikoszewie. Szybko udaliśmy się na rekonesans na plażę i do niewielkiego miasteczka. Do kolacji zostaliśmy podzieleni na osiem plutonów: Alfa, Beta, Gamma, Delta, Sigma, Lambda, Omega i Zeta, w skład, których wchodzili uczniowie wszystkich poziomów i klas. Od tej pory mieliśmy stanowić jedną wielką mundurową ekipę. Po wieczornym ognisku i wspólnej zabawie wszyscy udaliśmy się na spoczynek ? oczekując jednak niecierpliwie nocnych atrakcji. Nasze zdziwienie nie miało jednak granic, kiedy po nocnym alarmie kadra rozkazała położyć się nam z powrotem do łóżek.

Okazało się jednak, że rzeczywistość potrafi zaskoczyć i nad ranem o godzinie piątej ogłoszono błyskawiczną pobudkę. Plutony otrzymały informację o istniejącym zagrożeniu terrorystycznym i wyruszyły na poszukiwanie bomby znajdującej się na terenie Mikoszewa. Do śniadania mieliśmy już w nogach kilkanaście kilometrów ? a to był jedynie początek dnia. Po śniadaniu ? zaplanowana była wspinaczka w znajdującym się na miejscu parku linowym ? dla wielu okazało się to trudnym zadaniem, ale byliśmy dumni z tych którym udało się przełamać strach i przejść całą trasę. Sądziliśmy, że będzie nam dane odpocząć po obiedzie ? jednak zaraz po powrocie do ośrodka okazało się, że czeka na nas kolejne zadanie drużynowe ? GEO-Bursztyn. Tym razem plutony otrzymały za zadanie wykorzystanie wiadomości zdobytych podczas rekonesansu do ustalenia kodu, który był rozwiązaniem zadania. Pomimo zmęczenia, dwugodzinny bieg terenowy okazał się być jednym z najłatwiejszych zadań, dla tych którzy potrafili dobrze słuchać wytycznych.  Drugi dzień zakończył się o 22.00 capstrzykiem. Podobnie jednak jak poprzedniej nocy okazało się, że na poligonie ciężko przewidzieć cokolwiek i kilkadziesiąt minut po ogłoszeniu ciszy rozległ się sygnał nocnego alarmu. Wspólnie wyszliśmy nad morze, gdzie oczekiwało na nas ognisko przygotowane przez pana Cezarego i pana Adama. Nie mieliśmy jednak tylko podziwiać nocnego nieba na plaży ? ale podjąć kolejne trudne wyzwanie ? Normandię ? bieg na wytrzymałość. Najsilniejsi z nas zaliczyli aż 27 biegów od brzegu morza do wydm po grząskim piasku? Do obozu wróciliśmy dopiero w środku nocy i szybko zasnęliśmy.

Tutaj ciąg dalszy relacji

 

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *