Ulicami dawnego miasta – oglądaliśmy wystawę „Golub-Dobrzyń na starych kartach pocztowych”

Wrz 30

Ulicami dawnego miasta – oglądaliśmy wystawę „Golub-Dobrzyń na starych kartach pocztowych”

W dniu 19 września 2016, klasy I b i II a naszego Gimnazjum, pod opieką nauczycieli – pani Wiesławy Żuchowskiej-Stańczyk, i pana Cezarego Kanigowskiego udały się do Domu Kultury aby obejrzeć wystawę „Golub-Dobrzyń na starych kartach pocztowych”. Uczniowie mieli okazję, aby w ten ciekawy i nietypowy sposób poznawać historię naszego miasta. Na pocztówkach mogli zobaczyć jak znane im dziś miejsca wyglądały 100 lat temu, jak żyli ci, którzy tu wówczas mieszkali. Można było zobaczyć nieistniejące już budynki i miejsca, które nie przetrwały lub zachowały się w zupełnie zmienionej formie. Wystawa wzbudziła wśród uczniów sporo emocji, spowodowanych odkrywaniem nieznanej historii naszego miasta. Po dawnych uliczkach oprowadzał nas współautor wystawy, pasjonat lokalnej historii, nauczyciel Zespołu Szkół nr 2 w Golubiu-Dobrzyniu mgr Szymon Wiśniewski. Serdecznie dziękujemy!   tekst: Wiesława Żuchowska-Stańczyk...

Czytaj więcej

Pisali gęsim piórem

Kwi 19

Pisali gęsim piórem

Uczniom klasy II ?a? naszego gimnazjum słowo: ? muzeum? kojarzyło się jedynie z nudą. Po wycieczce do pobliskiego Rypina całkowicie zmienili zdanie. Pomysł wycieczki narodził się spontanicznie podczas omawiania na języku polskim sceny pisania listu przez Dyndalskiego z ?Zemsty? Gimnazjaliści zapragnęli znaleźć się w szkole, w której używano atramentu i gęsich piór. Polonistka, pani Maria Starosta zaproponowała im wyjazd do rypińskiego Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej. Pojechali pod jej opieką i swojej wychowawczyni, pani Lidii Chylewskiej. Dołączyło do nich kilkoro uczniów klas trzecich. – Nie przepadam za chodzeniem do szkoły, bo za mało na lekcjach się dzieje i ciągle mamy jakieś odpytywania i kartkówki. Zajęcia w muzeum to, co innego. Chciałbym więcej podobnych wycieczek, bo integrują one też klasę i można ciekawie spędzić czas ? mówi Szymon Zygmunt. Należy do uczniów obdarzonych ?nadmiarem energii?. W Rypinie nie mógł się doczekać pisania gęsim piórem. Potem jako jeden z pierwszych włożył na siebie zaroję rycerza średniowiecznego. Wypróbował miecza. Pracownicy rypińskiego muzeum z ogromną życzliwością potraktowali gimnazjalistów ?ze Szkolnej?. O dawnej szkole opowiedział im za darmo i z pasją dyrektor placówki ? Andrzej Szalkowski. Najbardziej zapamiętali opowieści o warunkach, w jakich uczyli się ich rówieśnicy sprzed lat, o biedzie panującej na wsiach, kilometrowych wędrówkach do szkoły i bosych wyprawach do kościoła, z butami na plecach, które kosztowały wówczas ?majątek?. Dopytywali o zgromadzone w szkolnej salce przedmioty. W ciszy i w skupieniu słuchali relacji z ?domu kaźni?. Oglądali zdjęcia zakatowanych w piwnicach muzeum nauczycieli i księży oraz innych przedstawicieli inteligencji ziemi dobrzyńskiej, także z Golubia-Dobrzynia. – Pan dyrektor potrafił wzbudzić w nas uczucie grozy, umiał trzymać w niepewności. Ciarki przechodziły mi po plecach, gdy słuchałam, co działo w tym budynku w czasie wojny. Hitlerowcy zakatowali tu także 14-letniego harcerza, tylko za to, że biegał z biało-czerwoną chorągiewką ? dzieli się wrażeniami Martyna Bielewicz. Wszystkim uczestnikom wycieczki wnuczka zbrodniarza Selbstschutzu o imieniu Anna. – Miała więcej odwagi niż oprawcy. Przyjechała do Rypina, by dowiedzieć się czegoś więcej, bo rodzina strzegła tajemnicy. Nie bała się przyznać panu dyrektorowi, że jej dziadkiem był August Nikolai. Wzięła udział w uroczystościach na część ofiar. Wyobrażam sobie, co czuła?- mówi Angelika Heyka. W dawnym rypińskim Domu Kultury nasi gimnazjaliści cieszyli się, że mogą włożyć strój średniowiecznego rycerza. Przebierali się nie tylko...

Czytaj więcej

Zarażeni teatrem

Kwi 19

Zarażeni teatrem

? Działyński? rozpoczął wdrażanie programu edukacji teatralnej – W poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: ?Czy film jest lepszy od przedstawienia teatralnego ?? wybraliśmy się do Torunia na sztukę pt. ?Pippi Pończoszanka?. Propozycja wyjazdu wywołała różne reakcje uczniów, większość z nich nigdy nie była w ?Horzycy?, a i sam tytuł spektaklu nie bardzo im się podobał. Pani Starosta sprawiła jednak, że ?teatralna? wycieczka wzbudziła wielkie zainteresowanie nastolatków ? mówi Martyna Guzowska. Jej koleżanka, Julia Hanych nie ukrywa, że to właśnie tytuł sztuki sprawił, że zapragnęła wybrać się do Teatru im. Wilama Horzycy w Toruniu: – Innym może się to wydawać śmieszne, ale dla mnie wyjazd na ?Pippi? miał duże znaczenie emocjonalne. Przypomniały mi się czasy dzieciństwa. Poczułam się jak mała dziewczynka. Byłam tym faktem lekko zaskoczona, ale jednocześnie naprawdę szczęśliwa, że chociaż przez moment mogłam poczuć się jak dziecko. Uwielbiam szaleństwo oraz zwariowaną atmosferę, a właśnie w takim duchu toruński teatr wystawił ?Pippi Pończoszankę? Całe show było znakomicie dopracowane. Podczas dwugodzinnego spektaklu co najmniej dwa razy popłakałam się ze śmiechu. Julia występuje w kabarecie, Martyna ma też już za sobą udział w szkolnych przedstawieniach, zwróciły zatem uwagę na takie aspekty widowiska, jak aranżacja sceny, ruch sceniczny, rola świateł, muzyki czy dekoracji. Nie tylko one zresztą: – Wiele razy czytałam ?Pippi? i często do niej wracam, ale sceny ?odmienione? przez aktorów bardzo mi odpowiadały. Duże wrażenie zrobiły na mnie kostiumy. Kostiumolog świetnie je zaprojektował ? podkreśla Ola Szczepanik. Dla Julii i jej przyjaciółki Kozłowskiej bardzo ważny był kontakt aktorów z widownią. Nie mają wątpliwości, że to o jeden z „przepisów” na wspaniałe wystawienie sztuki. Wszystkim uczestnikom teatralnej wyprawy zdecydowanie najbardziej podobała się gra Jarosława Felczykowskiego, który wcielił się w ojca Pippi. Ich uwagę przyciągnął Tomasz Mycan, aktor ?Horzycy?, znany z ról filmowych przede wszystkim z ?Barw szczęścia?. Po spektaklu podkreślali kulturalne zachowanie widowni. – Chociaż publiczność składała się głownie z młodszych od nas kolegów i koleżanek, to na sali panowała zaskakująca cisza, przerywana salwami śmiechu i rozbawienia, wynikających z treści przedstawienia oraz gry aktorów ? informuje Martyna. Niedługo, bo 23 kwietnia gimnazjaliści ?Działyńskiego?, znowu pod opieką pań: Marii Starosty i Hanny Woszczek, wybierają się do teatru. Tym razem obejrzą przedstawienie ?Cuber Cyrano”....

Czytaj więcej

Polin znaczy Polska ? wizyta w fascynującym muzeum

Lut 06

Polin znaczy Polska ? wizyta w fascynującym muzeum

Z otwartego w październiku 2014 r warszawskiego Muzeum Żydów Polskich wychodziliśmy zachwyceni. Naszej szkole jest to miejsce szczególnie bliskie,  bo ?Działyński? projektem edukacyjnym ?Kochali to miasto, jak i my je kochamy? wygrał wojewódzki konkurs, a nagranie widowiska powędrowało do Izraela. Dla większości uczestników wycieczki wizyta w ?Polin? była jednak wędrówką do zupełnie nieznanego świata.             –      Spędziliśmy w muzeum prawie cztery godziny, ale naprawdę warto było. Nie sądziłam, że zrobi ono na mnie tak wielkie wrażenie.  Koniecznie muszę wybierać się tam ponownie.  Tyle rzeczy jest jeszcze do zobaczenia ? mówi Paulina Dejewska. –   To nie jest zwykłe muzeum, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni i do których nie chcemy jeździć. Nowoczesne i multimedialne, a nie nudne i staroświeckie. Dowiedziałam się w nim tylu ciekawych rzeczy o Żydach. Miałam wrażenie, że jestem wśród nich i przeżywam po kolei wszystko razem z nimi. Zrozumiałam, dlaczego byli przez wielu ludzi nieszanowani, potępiani. Niesłusznie. Przed wizytą w ”Polinie” nie myślałam, że Żydzi mieli aż tak ciężkie życie. Cieszę się, że pani Starosta zorganizowała tę wycieczkę, że dałam się jej namówić ? stwierdza Martyna Guzowska. Obie gimnazjalistki są uczennicami klasy III b. To z tej klasy najwięcej uczniów pojechało ona wycieczkę do warszawskiego Muzeum Żydów Polskich. Tworzono go ponad 20 lat i kosztowało 386 mln zł. Na jego otwarcie przybyło 650 dziennikarzy. Z zagranicy docierają głosy, że jest to najnowocześniejsze muzeum na świecie.  My też byliśmy pod wrażeniem komputerowych animacji, interaktywnych makiet i prezentacji, artystycznych  instalacji, ożywionych postaci wyjętych z obrazów Norblina, filmów animowanych, wspaniale zaaranżowanych wnętrz i ulic. – Co najbardziej zapamiętałam? – kontynuuje Martyna- Galerię ?Las?. Od razu zapragnęłam iść dalej z przewodniczką, bardzo miłą i ciekawie opowiadającą. ?Las? to jedna z 8 galerii wielkiej multimedialnej opowieści o tysiącu wspólnych dziejów Polaków i Żydów. Na kilku szklanych ekranach wyświetlany jest tu komputerowy las: animacje drzew i zwierząt w lesie. Według legendy do  takiego lasu trafili w średniowieczu  pierwsi żydowscy osadnicy przybyli do Polski. Od ptaków siedzących na gałęziach usłyszeli słowa „Po-lin” – po hebrajsku: „tu spocznijcie”.  Ponieważ uciekali przed prześladowaniami w krajach zachodniej Europy, słowa te zinterpretowali jako zachętę do osiedlenia się w Polsce, tym bardziej, że „Polin” to także hebrajska (i w jidysz) nazwa naszego kraju. Poetycki, symboliczny  „Las”  jest wstępem do właściwej...

Czytaj więcej

 Toruń w filmie ? wzięliśmy udział w ciekawej grze

Cze 20

 Toruń w filmie ? wzięliśmy udział w ciekawej grze

4 czerwca 2014 r., pięć uczennic z naszej szkoły, a mianowicie: Aleksandra Szczepanik, Paulina Dejewska, Weronika Drawert, Martyna Guzowska z klasy 2b oraz Alicja Kanigowska z 3a pod opieką nauczycielki języka polskiego, pani Marii Starosty uczestniczyło w grze terenowej odbywającej się w Toruniu. By przygotować się do konkursu, musiałyśmy uważnie obejrzeć siedem filmów związanych właśnie z tym miastem. Były to: ?Celuloza? „Wściekły”, „Prawo i Pięść”, „Rejs”, „Kolorowe pończochy”, „Wrony” oraz serial „Lekarze”. Należało zidentyfikować sceny kręcone w Toruniu. Przygotować się do testu. W rywalizacji uczestniczyło kilka grup, nie tylko z gimnazjum. Konkurs nosił tytuł „Toruń w filmie”. W rywalizacji uczestniczyło kilka grup, w tym z tak renomowanych toruńskich szkół, jak Gimnazjum Akademickie czy V LO. Przed godz. 13.00 w stawiłyśmy się w Centrum Sztuki Współczesnej, by spotkać się tu z organizatorami i napisać test z wiedzy o filmach, które wcześniej oglądaliśmy Byłyśmy dobrze przygotowane, więc nie było to dla nas trudne zadanie. Zajęłyśmy trzecie miejsce. Następnie przystąpiłyśmy do wykonywania zadań praktycznych – najbardziej ekscytującej części konkursu. Musiałyśmy odnajdywać toruńskie miejsca ukazane w filmach, tj. kościół św. Janów, Plac św. Katarzyny, Bulwar Filadelfijski, Hotel Polonia i wiele innych. Poszukiwaniom towarzyszyły niełatwe ćwiczenia. Wykonanie jednego zadania było kluczem do następnych. Najwięcej trudności sprawiło nam napisanie wypowiedzi na temat wybranego cytatu z kultowego filmu „Rejs” (są wypisane na murze Bulwaru Filadelfijskiego). Jednak dałyśmy radę. Wybrałyśmy formę dialogu i uzyskałyśmy dużo punktów. Na wykonanie wszystkich zadań miałyśmy dwie godziny Nasza grupa rozpoczęła grę od znalezienia Jadźki z filmu ?Czerwone pończochy?. Czekała na nas przy Bramie Mostowej. Na realizację wszystkich zadań mieliśmy dwie godziny. Zabawa była pasjonująca do czasu, gdy zabrakło dla nas zadań. W Hotelu Polonia nie czekały na nas ?Nowości? z kolejnymi wskazówkami. Inna grupa żartobliwie albo złośliwie wzięła też naszą gazetę. Straciłyśmy dużo czasu, bo historia powtórzyła się także w lokalu Montenegro. Na szczęście nasza polonistka zadzwoniła do organizatorów konkursu, by dowiedzieć się, co mamy robić. Nie byłyśmy już jednak w stanie wykonać ostatniego zadania za które mogłyśmy zdobyć aż dziewięć punktów. Zawiedzione i oburzone wróciłyśmy do Centrum na finał imprezy. Gdyby nie oszustwa innych drużyn zajęłybyśmy wyższe miejsce, ponieważ trzeba przyznać bardzo dobrze nam szło. Po zliczeniu punktów byłyśmy na 5 miejscu. Ogólnie, jesteśmy bardzo zadowolone z udziału w konkursie....

Czytaj więcej

Koło historyczno-literackie

Cze 15

  „Klio”, czyli koło historyczno-literackie jest prowadzone przez nauczycielkę języka polskiego – mgr Marię Starostę. Do tego kółka należymy we większości od trzech lat. Jednak niektórzy dołączyli do nas we wrześniu tego roku. Chociaż jesteśmy z trzech różnych klas, to grupa jest zintegrowana.                                                                                         W pierwszym roku naszej współpracy zajęliśmy się Żydami. Zainteresowała nas nimi nasza polonistka. To ona wpadła na pomysł projektu ” Kochali to miasto jak i my je kochamy”, wymyśliła koncepcję widowiska, które zawierało tak wiele elementów ( piosenki żydowskie, tańce, szmoncesy) i ułożyła scenariusz przedstawienie. Wiele jej zawdzięczamy, ponieważ wysłała tą pracę na konkurs, który został zorganizowany przez Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Nasz projekt został nagrodzony ( zajęliśmy I miejsce ).  Wtedy też powstała strona internetowa ( poświęcona Żydom, dokumentowała ona etapy naszej pracy nad projektem ), która niestety przepadła nie z naszej winy. Jednak nasz sukces jest opisany na stronie organizatora konkursu – http://www.kujawsko-pomorskie.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=19355&Itemid=126 . Gdy byliśmy w II klasie ( rok szkolny 2011/2012 ) poznawaliśmy postać Janusza Korczaka.  Zrobiliśmy sobie przy tym rok odpoczynku, jeżeli chodzi o publiczną prezentacje efektów naszej pracy. Można spojrzeć na to również z innej strony i powiedzieć, że to była cisza przed burzą. Na początku tego roku pani Maria Starosta zaproponowała, abyśmy na naszych zajęciach zajęli się Ignacym Działyńskim, patronem naszego gimnazjum. Wtedy jeszcze nie mieliśmy żadnego większego pomysłu, a spotkania kółka były czysto dyskusyjne.  W międzyczasie nasza polonistka zorganizowała wyjazd do kina na film „Jesteś Bogiem”.  Ten film stał się naszą siłą napędową. Tak narodził się pomysł na piosenkę o naszym patronie. Podczas pracy nad tekstem utworu, pani Maria Starosta zaproponowała, aby efekty przedstawić w konwencji telewizji śniadaniowej. W taki sposób opracowywaliśmy dwa pomysły mniej więcej w tym samym czasie. Piosenka o patronie jest w rytmach hip-hopu, dlatego też bardziej trafia do młodzieży. Jednak nie znaczy to, że nie podoba się starszym widzom. Nasza nauczycielka jest zdeterminowana, aby ten utwór został hymnem naszej szkoły. Niestety my nie usłyszymy już wykonania tej piosenki na rozpoczęciu czy zakończeniu roku szkolnego, ponieważ za...

Czytaj więcej